-

slepamanka

Musica Sacra Barocca-Niccolo Jommelli-Agonia di Christo

Dzisiaj chciałąbym zaprezentować utwór wyjątkowy i piękny. Jest to utwór mało w Polsce znanego kompozytora Niccolo Jommelli „Agonia di Christo”. Wcześniej prezentowałam na Neonie24.pl jego znakomitą Pasję.

Kim był Niccolo Jommelli? Był kompozytorem związanym z Neapolem, miastem opery. Najpierw proponuję zapoznać się z jego życiorysem, który podaję za Wikipedią.

Niccolò Jommelli (ur. 10 września 1714 w Aversa koło Neapolu, zm. 25 sierpnia 1774 w Neapolu – włoski kompozytor epoki klasycyzmu.

Urodził w Aversa koło Neapolu. Jego rodzicami byli Margarita Cristiano i Francesco Antonio Jommelli, zasobny kupiec bławatny. Miał trzy siostry i brata, który był dominikaninem. Ostatnie trzy lata życia spędził pod opieką brata, częściowo sparaliżowany po udarze mózgu. Aż do śmierci nie przestał jednak pracować.

Pierwszym jego nauczycielem muzyki był kanonik Muzzillo, dyrygent chóru przy katedrze w Aversa. W wieku lat szesnastu Jommelli został przyjęty do Konserwatorium Świętego Onufrego przy Bramie Kapuańskiej (Conservatorio di Sant'Onofrio a Porta Capuana), gdzie studiował u słynnego mistrza szkoły neapolitańskiej Francesco Durante.

Po trzech latach przeniósł się do Konserwatorium Świętej Marii Litościwej na Turchini w Neapolu (Conservatorio di Santa Maria della Pietà dei Turchini). Tam studiował u Ignazia Prato (muzykę), Francesca Manciniego (śpiew), Francesca Feo (kompozycję) i Leonarda Leo (style muzyki religijnej i dramatycznej). Następnie Jommelli, prawdopodobnie sponsorowany przez markiza di Villarosa, studiował u kompozytora Nicoli Fago. Kontynuował także naukę śpiewu u Giacoma Sarcuniego i Andrei Basso.

Duży wpływ wywarł na twórczość Jommelliego wywarł Johann Adolf Hasse, który przez dłuższy czas przebywał w Neapolu. Wpływ ten widać w zastosowaniu recytatywu obligato z akompaniamentem całej orkiestry, a nie tylko klawesynu dla wzmocnienia wrażenia napięcia.

Za ostatniego nauczyciela Jommelliego uchodzi Padre Martini, boloński muzykolog i wyznawca tradycyjnej rzymskiej szkoły kompozycji.

Jommelli zaczął od komponowania baletów, ale jego kantaty zainteresowały publiczność bardziej, kierując go ku komponowaniu oper. Po skończeniu studiów napisał najpierw dwie opery buffa, L’errore amorosa w 1737 i Odoardo w 1738.

Jego pierwsza opera seria, Ricimero re di Goti, odniosła sukces Rzymie w Teatrze Argentyńskim (w 1740), a książę Yorku Henryk Benedykt Stuart zamówił u Jommelliego nowe dzieło oraz postarał się o zatrudnienie Jommelliego w Watykanie.

Dzięki sukcesowi opery Merope (Wenecja, 1741) od 1747 był dyrektorem Ospedaletto degli Incurabili w Wenecji. następnie działął w Wiedniu i Rzymie.

W 1753 został pierwszym kapelmistrzem dworskim w prywatnym teatrze księcia Wirtembergii Karola Eugeniusza w Ludwigsburgu koło Stuttgartu, gdzie przebywał przez 15 lat.

W 1769 wrócił do Neapolu. Jego późne opery nie cieszyły się już takim powodzeniem, gdyż włoska publiczność preferowała opery buffa. Dwie jego ostatnie opery wygwizdano. Zwłaszcza mierny sukces opery Ifigenia in Tauride (1771) zniechęcił go do dalszej twórczości operowej i Jommelli poświęcił się całkowicie muzyce kościelnej.

Jommelli jest obok Tommasa Traetty najwybitniejszym przedstawicielem późnej szkoły neapolitańskiej. W jego operach zaznaczyła się tendencja do integracji formy, m.in. w wiązaniu uwertury z akcją dramaturgiczną, zastosowaniu recitativo obligato z akompaniamentem orkiestry w momentach napięcia dramatycznego, wstawianiu intermezzo baletowych w operach poważnych, a także rozbudowanie znaczenia partii orkiestrowych ze szczególną rolą instrumentów dętych oraz partii chóralnych. Przesunął punkt ciężkości przedstawienia operowego z popisów solistów na bardziej zintegrowany popis całego zespołu odnoszący się do dramatycznego posłania libretta. W niezwykle umiejętny sposób połączył niemiecką złożoność, francuską dekoracyjność i włoskie brio.

Zapraszam Państwa do wysłuchania tego znakomitego dzieła , jak najbardziej pasującego nastrojem do Wielkiego Tygodnia obiecując, że nie będzie to czas stracony.

 



tagi: niccolo jommelli 

slepamanka
25 marca 2018 03:00
2     319    2 zaloguj sie by polubić
komentarze:
krzysztof-osiejuk @slepamanka
25 marca 2018 13:41

Fantastyczne. Bardzo dziękuję.

zaloguj się by móc komentować

Tytus @slepamanka
25 marca 2018 17:22

Śliczne, dziękuję!

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować