-

slepamanka

Rozgrywanie Państwa Islamskiego-widziane z USA

Od chwili mojego zdecydowanego poparcia dla walki ludności Donbasu o swoją niezależność od banderowskiej Ukrainy, z definicji określona zostałam przez patriotów inaczej z PiS, jako ruska agentka. Przyznaję iż nie byłam w tym osamotniona. Zdecydowałam się umieszczać swoje notki w Szkole Nawigatorów, mając nadzieję, że nie będę cenzurowana, jak to miało miesce na salonie24.pl.

Najsłynniejszy terrorysta XX wieku, wenezuelczyk Carlos Iljicz Ramirez, powiedział że tak naprawdę nigdy nie wiedział dla kogo zabija i w czyich interesach. Do tej pory nie wiadomo, dla kogo pracował i przez służby jakiego kraju był rozgrywany. Można nawet powiedzieć, że przez te służby został stworzony i był przez cały czas pod ich dyskretną ochroną i to niekoniecznie z państw byłego bloku socjalistycznego z ZSRR na czele.

Kiedy jednak przyjrzymy się dokładnie działaniom Państwa Islamskiego, odnosi się wrażenie, że zostało stworzone w takim samym celu jak terrorysta „Carlos”. Jego przywódca jordańczyk Al Zawahiri, od samego początku zaistnienia medialnego , pozostaje nieuchwytny dla wszystkich wywiadów, co biorąc pod uwagę wypowiedź „Carlosa”, zainteresowane wywiady robią wszystko by Al Zawahiri pozostał nadal nieuchwytny, gdyż jest pilne zapotrzebowanie na jego usługi w ramach IS.

Al Zawahiri jest uznawany za twórcę Państwa Islamskiego, przy czym ten kit propagandowy starają się nam wcisnąć media związane z neokonami oraz z lobby proizraelskim w Kongresie USA. Prawda jest taka, że za stworzeniem Islamskiego Państwa stoi od samego początku jego istnienia cały świat anglosaski wraz z neokonami, oraz poszczególne kraje Europy Zachodniej, Turcja i monarchie Zatoki Perskiej.

Przypomina to sytuację, kiedy państwa aglosaskie USA i Wielka Brytania, dały pieniądze Hitlerowi po to, by się uzbroił i rozpoczął zwycięską dla Zachodu wojnę ze stalinowskim ZSRR, by później kiedy się te dwa totalitarne systemy wykrwawią, przystąpić do zwycięskiej wojny, w wyniku której zamierzano przejąć całe bogactwa naturalne ZSRR. Czym się skończyły te knowania Zachodu, wiemy o tym aż za dobrze, dlatego ważne jest, by Polska pozostała neutralna i nie była tępym i ślepym narzędziem polityki anglosasko-izraelskiej, jak to jest obecnie.

Każde z tych państw, które przyłożyło rękę do powstania IS ma swoje własne cele, które stara się zrealizować w ostatecznym ich zdaniem wpływach na roponośnym Bliskim Wschodzie. Jednak kiedy się bliżej przyjrzymy sytuacji związanej z IS, coraz bardziej widać różnicę w celach, ktore łączyły te państwa mające na celu ustanowienie IS. W przypadku rozbieżności interesów Turcji i Anglosasów może dojść do otwartego konfliktu zbrojnego pomiędzy nimi w sprawie sposobu rozwiązania problemu kurdyjskiego.

Pisałam wielokrotnie, że największym nieszczęściem w powojennej historii Ameryki, była decyzja ekipy Ronalda Reagana, o dopuszczeniu do władzy żydowskich neokonserwatystów, co poskutkowało zdecydowanym zwrotem w polityce zagranicznej USA, polegającym na realizowaniu przez Stany Zjednoczone izraelskiej racji stanu. Z jakim opłakanym skutkiem dla USA, widać to wyraźnie dzisiaj.

Po katastrofalnej klęsce w Iraku, jaką zadał Iran najsilniejszej armii świata, zakończonej wielkim kryzysem gospodarczym trwającym już 9 lat, neokonom ciągle marzy się podbój Iranu, tak jak to było drzewiej za Busha Juniora. Jego następca Barrack Obama, nie dał się wciągnąć neokonom w bezpośredni konflikt zbrojny z Iranem, pomny tego że jak Bush Jr. zarządał od sztabu generalnego przygotowania do inwazji na Iran, cały sztab zagroził podaniem się do dymisji. Dlatego też będąc pod ogromnym naciskiem lobby proizraelskiego we własnej administracji i Kongresie USA, zdecydował sie na sankcje gospodarcze, niż na inwazję militarną. Równolegle do nacisków ekonomicznych na Iran, neokoni przekonali Obamę do tzw. wiosny arabskiej w krajach, z którymi akurat było nie po drodze Izraelowi.

Po zwycięskiej ofensywie tzw. „ wiosny arabskiej” w Tunezji i Libii przyszła kolej na Syrię. Neokoni myśleli, że Rosjanie będą im wdźęczni za reset w stosunkach wzajemnych i za to odpuszczą im Syrię, a tu wraży Putin postawił się im na całego. Obama być może widząc iż cała Syria nie jest warta wojny z Rosją, ale doszła do tego prestiżowa dla Ameryki sprawa Snowdena, analityka NSA jednej ze służb szpiegowskich USA, który zbiegł znajdując bezpieczne schronienie w Rosji i którego to Rosjanie za żadne skarby nie chcą wypuścić. Jakie to tajemnice musiał znać Snowden, skoro elity rosyjskie zdecydowały się go chronić, ryzykując otwarty konflikt z Ameryką, świadome ceny jaką przyjdzie im wkrótce zapłacić.

To właśnie sprawa Snowdena była punktem zwrotnym w stosunkach administracji Obamy i Rosji. Od chwili kiedy Snowden zdecydował się pozostać w Rosji a Rosjanie zapewnili mu ochronę, neokoni dostali zielone światło od Obamy by zrobić rewolucję na Ukrainie, mamiąc przy tym Obamę mirażem zajęcia Krymu, który to miał posłużyć jako przyszła baza lotnicza do ataku na Iran. Jednak wywiad rosyjski okazał się bardziej skuteczny od CIA i Mossadu i w ten sposób Krym powrócił do rosyjskiej macierzy. Ameryka straciła 5 mld USD które zainwestowała w banderowców. Jednak dalekosiężnym skutkiem ubocznym awantury ukraińskiej, bardzo niedobrym dla Izraela i Ameryki, okazał się początek sojuszu rosyjsko-irańskiego, który z biegiem czasu zaczął się zacieśniać, przybierając konkretną współpracę wojskową pomiędzy Iranem a Rosją na terenie Syrii.

Sądzę że neokoni planowali przy pomocy Państwa Islamskiego po rozgromieniu armii irackiej i Syrii zaatakować przede wszystkim Iran oraz Rosję, wciągając do tego najważniejszego sojusznika NATO w regionie Turcję używając jej wyłącznie w charakterze ślepego narzędzia, mamiąc ją jakimiś obietnicami bez żadnego pokrycia, do rozgrywki w ramach podboju Bliskiego Wschodu, oraz powstania Wielkiego Izraela.

Być może Turcja Gullena byłaby gotowa do wielkich ustępstw w ramach planu neokonów przemeblowania Bliskiego Wschodu, w którym to głównym graczem miał pozostać Izrael, po pokonaniu Iranu. Tymczasem w Turcji doszedł do władzy absolutnej Erdoggan, który nie ma żadnego zamiaru ulegać ani Izraelowi ani USA. Rosja widząc co się święci postanowiła wykorzystać nieporozumienia pomiędzy Turcją i USA oraz Izraelem. Myślę że celowo samolot rosyjski został skierowany w przestrzeń powietrzną Turcji i dał się zestrzelić. Rosja w tym momencie dostała prezent od Erdoggana, którego zaczęła poźniej rozmiękczać, aż doszło do siłowej próby usunięcia Erdoggana, którego w sama porę ostrzegli i uratowali Rosjanie. Rosjanie widocznie wczesniej musieli sie dowiedzieć o przygotowaniach do zaamchu stanu w Turcji, jeszcze przed wspomnianym wyżej incydentem z samolotem. Erdoggan nie miał już żadnego wyjścia tylko musiał jechać do Petrsburga, by przyjąć warunki Putina bez możliwości negocjacji.

Rysuje się więc teraz ciekawa rozgrywka pomiędzy USA/Izrael a Turcją. Erdoggan który skupił już w swoich ręakch niemalże władzę absolutną musi się zdecydować: albo NATO, albo Rosja. Wciąż próbuje grać na dwa fronty. Z kolei Rosjanie wykorzystując tępotę i niewiedzę amerykańskich decydentów, wmanewrowali Amerykanów we współpracę z Kurdami, co dla Turcji jest absolutnie nie do przyjęcia dla każdej opcji politycznej. Rosjanie czekaja cierpliwie na rozwój sytucji w trójkącie USA/Izrael, Turcja, Kurdowie, dolewając oliwy do ognia w każdą stronę.

Obecna administracja amerykańska pojęła grę Rosjan kartą kurdyjską i na dzień dzisiejszy nie ma żadnego rozwiązania. Ponieważ karta kurdyjska się okazuje coraz większym niewypałem dla Ameryki, więc Ameryce nie pozostaje nic innego, jak dokonać silnego wzmocnienia Państwa Islamskiego, którego bojownicy mieliby być szkoleni już nie w obozach na terenie Turcji, tylko na terenie którejś monarchii naftowej. Ale każda z tych monarchii jest za słaba, by móc kontrolować tych niesfornych bojowników, gdyż w każdym z tych państw mogą dokonać przewrotu. Tylko silna Turcja mogła ich mieć pod pełna kontrolą. Tylko że teraz Turcja mogła by używać bojowników Pastwa Islamskiego do swoich interesów sprzecznych całkowicie z interesami neokonów.

Odrębnym zagadnieniem jesty wpływ Rosji na Państwo Islamskie. Rosja przyznała oficjalnie, że ok 4000 obywateli Rosji walczy pod dowództwem Państwa Islamskiego. Założę się, że sporą grupę stanowią agenci Rosji, tak więc Rosja może mieć wpływ na podejmowanie decyzji przez Państwo Islamskie. Na terenie Syrii Rosjanie skutecznie likwidują dowódców polowych Państwa Islamskiego, akurat tych, którzy zostali wyszkoleni w Turcji przez instruktorów państw zachodnich, głównie amerykańskich i brytyjskich. Na tzw.syryjską opozycję wyszkoloną i uzbrojoną przez USA nie ma co liczyć gdyż prawie wszyscy z całym ekwipunkiem przeszli do Państwa Islamskiego, które to dla obecnego prezydenta Trumpa propagandowo jest największym wrogiem ludzkości. A może tak miało być, żeby zasilić IS? USA walczy a jednocześnie ich zasila. Zresztą sprawa ponownego zajęcia Palmiry jest dowodem bardzo dobrej współpracy pomiędzy IS a USA.

Jak wspomniałam wyżej, prawdopodobnie niezamierzonym skutkiem działań neokonów jest podjęcie współpracy wojskowej pomiędzy Rosją i Iranem. Rosja zdecydowała się na ten krok w wyniku zamachu stanu na Ukrainie, który Ameryce w zasadzie niczego nie dał, ponieważ Krym przejęli Rosjanie. Iran jest bardzo ostrożny w stosunku do Rosji, ale widząc że dopóki decydujące wpływy w Ameryce będą mieli neokoni, Iran będzie ich głównym celem, więc Irańczycy są zmuszeni do współpracy z Rosją na terenie Syrii. Rosjanie chcąc być dla Iranu wiarygodnymi partnerami, oddali zakupione wcześniej przez Iran systemy rakietowe obrony przeciwlotniczej S 400 i S500.

Rosjanie dobrze wiedzą, że klucz do opanowania Bliskiego Wschodu znajduje się w Iranie, ale wyłącznie poprzez współpracę z nim. Rozumiała to administracja Obamy, która starała się ułożyć w miarę poprawne stosunki z Iranem, zablokowane skutecznie przez neokonów. A widać że Rosjanie sie spieszą w nawiązaniu coraz szerszej współpracy z Iranem, by nie dać się ubiec Chińczykom.

Podczas kiedy Rosja zaczyna na całego rywalizować z Chinami o wpływy w Iranie, Ameryka zaczadzona wizją neokonów o demokratycznym Bliskim Wschodzie, na którym to pierwsze skrzypce miał grać Wielki Izrael, powoli traci wpływy. Amerykanie zdają sobie sprawę, że większym problemem jest dla nich Państwo Islamskie stworzone głównie dzięki neokonom, niż Iran. Jeśli Ameryka chce kontrolować Bliski Wschód, to nie poprzez bazy wojskowe, tylko przez współpracę partnerską, przede wszystkim z Iranem, tak jak to było przed 1979 rokiem. Przecież jak pokazała to sytuacja w Iraku i w Iranie, samo posiadanie baz wojskowych niczego nie zmieniło, natomiast sytuacja w Iraku pokazała, że użycie wojsk amerykańskich doprowadziło do totalnej katastrofy. Jeśli więc by doszło do interwencji wojskowej USA w Iranie, to jestem pewna że Rosja by maczała w tym swoje palce, gdyż wojna USA z Iranem doprowadziłaby do całkowitego uzależnienia Iranu od Rosji, tak jak widzimy to obecnie w przypadku Syrii.

Drugoplanowym graczem w rozgrywaniu Państwa Islamskiego jest Arabia Saudyjska, która jest jego głównym sponsorem. Po rozpoczęciu na własny rachunek wojny w Jemenie, uzbrojona w nowoczesną broń nie może się uporać z partyzantami w Jemenie wspieranymi głównie przez Iran. Świadczy to tylko o wartości bojowej jej wojsk. Aranbia Saudyjska walczy więc głównie z Iranem o wpływy na Bliskim Wschodzie. Dla USA Arabia Saudyjska jest coraz bardziej kłopotliwym sojusznikiem. Myślę że punktem przełomowym była parę dni temu wizyta prezydenta Trumpa, który wyraźnie powiedział, że państwa sunnickie na Bliskim Wschodzie jeśli chcą skutecznie walczyć z Iranem, muszą zawiązać arabskie NATO, które to Ameryka będzie szkolić i uzbrajać za odpowiednią opłatą, ale o zaangażowaniu bezpośrednim wojsk USA w konflikt z Iranem nie ma co liczyć.

Wiadomo że arabskioe NATO nigdy nie powstanie, chyba żeby było wyraźnie prorosyjskie. Zaangażowanie Państwa Islamskiego w ramach takiego arabskeigo NATO jest propagandowo przegrane przez Zachód, więc pozostaje tylko Arabia Saudyjska ze swoimi pieniędzmi, ale to wobec sojuszu rosyjsko-irańskiego jest raczej bez znaczenia. Bez aktywnego uczestnictwa armii amerykańskiej, arabskie NATO jest tylko propozycja Trumpa wybitnie propagandową. Osobnym zagadnieniem jest sprawa Izraela, który w decyzji Trumpa o propozycji utworzenia arabskiego NATO musi zapomnieć o Wielkim Izraelu, gdyż tylko wojska amerykańskie dawały gwarancję powstania tego sztucznego i wyimaginowanego tworu.

Skoro USA wycofało się z projektu Państwa Islamskiego, głównym rozgrywającym pozostaje Rosja, która teraz spokojnie i beznamiętnie niczym szachista, będzie kalkulować, które figury przy pomocy Państwa Islamskiego będzie sobie w dowolnym momencie strącać. Turcja bez wsparcia amerykańskiego jest za słaba, zaś Arabia Saudyjskka wraz z sunnickimi monarchiami poza pięniędzmi niczego nie jest w stanie zaoferować. Natomiast Rosja pokazała Ameryce, że samo szkolenie i wyekwipowanie żołnierzy Państwa Islamskiego bez wsparcia armii USA, to o wiele za mało by powstał Wielki Izrael.

Ameryka poniosła totalną klęskę wraz z tzw.koalicją w Iraku, gdzie walczyła głównie z Iranem. Teraz by miała do czynienia z Rosją, której przywódca Putin obcesowo powiedział Ameryce, że jest gotowy do otwartej wojny z Ameryką w Syrii. Na pewno Putin miałby poparcie prawie wszystkich Rosjan, którym to Ameryka pokazała jaka widzi ich rolę, organizując banderowski zamach stanu na Ukrainie. Natomiast dla rządu amerykańksiego zaangażowanie się w wojnę z Rosją na terenie Syrii oznaczałoby totalną katastrofę.

Tak więc paradoksalnie los Państwa Islamskiego zależy w chwili obecnej tylko od Rosji. Jak napisałam powyżej, Rosjnaie przyznali oficjalnie, że ok. 4000 obywateli Rosji walczy po stronie IS. Natomiast nic nie wiadomo, ilu z nich jest agentami wywiadu rosyjskiego. Myslę że Amerykanie zrozumieli, że stracili kontrolę nad dowództwem IS, dlatego Trump mówił o potrzebie stworzenia arabskiego NATO by poprzez swoich instruktorów mieć kontrolę nad tym tworem, gdyż Państwo Islamskie dla Ameryki okazało się niewypałem.

Paradoksalnie Ameryka jest teraz najbardziej zainteresowana zniszczeniem własnego dziecka, które sama stworzyła, w obawie by ten twór nie dostał się pod całkowitą kontrolę rosyjską. Natomiast Rosjanie kontrolując Państwo Islamskie, mogą dowolnie realizować własne cele na Bliskim Wschodzie, używając jako narzędzia IS. Taka sytuacja musi najbardziej niepokoić przede wszystkim monarchie naftowe, które mogą juz tylko liczyć na US Army. A los i obecność USA i jego armii zależy tylko od tego, czy da się wciągnąć w wojnę z Iranem, na czym zależy przede wszystkim neokonom i Izraelowi, oraz Arabii Saudyjskiej. Jednak największym beneficjentem wojny USA i Iranu byłaby Rosja.



tagi: iran is  rosja usa turcja 

slepamanka
2 czerwca 2017 04:13
20     1204    1 zaloguj sie by polubić
komentarze:
parasolnikov @slepamanka
2 czerwca 2017 04:34

Dzień dobry (wieczór) :)
Która godzina o Pana?

zaloguj się by móc komentować

Caine @slepamanka
2 czerwca 2017 16:54

Priviet.

I do svidanija.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @slepamanka
2 czerwca 2017 19:57

"Rosjnaie przyznali oficjalnie, że ok. 4000 obywateli Rosji walczy po stronie IS"

jak to miło z ich strony :) ale co to są te "neokony"?

Ps... takie teksty czytałem jeszcze jakiś czas temu na "geopolityka.org"... zamknęli?

zaloguj się by móc komentować

Marart @slepamanka
4 czerwca 2017 01:18

S 500 jeszcze nie istnieje . Rosjanie nie mogli go oddać . S 400 również idzie jak na razie na rosyjskie podwórko. 

zaloguj się by móc komentować

slepamanka @Marart 4 czerwca 2017 01:18
4 czerwca 2017 14:58

System S 500 wszedł do użytkowania przez Rosjan około 2 lata temu. Zaś Iran zarządał od Rosji w zamian za rekompensatę za opóźnienia w dostawie S400. Iran więc dostał to czego chciał, a Rosjanie mogą korzystać z irańskich lotnisk dla swoich ciężkich bombowców po uprzednim uzgodnieniu.

Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

Marart @slepamanka 4 czerwca 2017 14:58
4 czerwca 2017 18:57

Nie, nie wszedł . Planowany jest na 2020 s to i tak optymistycznie.Iran może sobie rządać i gwiazdę śmierci. Na razie s 400 idzie do pułków rosyjskich . Pierwszym krajem ,który otrzyma te systemy bedą Indie.Z korzystaniem z lotnisk też nie bardzo bo były gwałtowne protesty uliczne . Irańczycy potraktowali to jako godzenie w ich niepodległość. 

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @OdysSynLaertesa 2 czerwca 2017 19:57
4 czerwca 2017 21:07

Żartujesz? Wrzuciłem neocon do gógla i już trzevi link daje odpowiedź, że więcej nie potrzeba. Czytaj:

…Neoconservatism (commonly shortened to neocon) is a political movement born in the United States .... Many neoconservatives had been Jewish intellectuals in New York City…

Neokonie to są żydowscy popychacze - puppetmasters, as they say in Washington - amerykańskich popychadeł, które to popychadła osobliwie częściej należą do GOP (konserwatystów) niż do innych partii, stąd 'con' po 'neo'.

Czytasz po angielsku... więc proszę, oto link:

https://www.henrymakow.com/2016/11/have-americans-been-neo-conned.html

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @slepamanka
4 czerwca 2017 21:08

...trzeci...

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @slepamanka
4 czerwca 2017 22:35

Ayman al-Zawahiri nie jest uznawany za twórcę PI tylko Abu Bakr al-Baghdadi. Zawahiri stoi na czele Al-Kaidy od czasu rzekomej śmierci Bin Ladena i w momencie powołania Kalifatu w Iraku sprzeciwił się jego powstaniu. Dzisiaj siłą reprezentującą Al-Kaidę w Syrii jest Jabhat an-Nusra, która walczy i z Asadem i z ISIS. Zawahiri nie jest też jordańczykiem, ale pochodzi z egiptu i należał do Egipskiego Islamskiego Dżihadu przed powstaniem Al-Kaidy. Pani może chodzi może o Abu Musaba az-Zarkawiego, twórcę Al-Kaidy Mezopotamii, która potem się zaczęła mutować w stronę tego co nazywamy dzisiaj ISIS?

zaloguj się by móc komentować

slepamanka @Marart 4 czerwca 2017 18:57
5 czerwca 2017 04:19

Nie zamierzam z Panem dyskutować, gdyż bazujemy na zupełnie różnych źródłach informacji. Nie było też żadnych protestów ulicznych przeciwko wykorzystaniu lotnisk irańskich do atakowania bojowników IS przez samoloty rosyjskie.

Zresztą Rosjanie sa bardzo ostrożni w stosunkach z Iranem, im bardzo zależy na pozyskaniu Iranu, więc musza robić to na co maja ochotę ajatollachy.

zaloguj się by móc komentować

slepamanka @A-Tem 4 czerwca 2017 21:08
5 czerwca 2017 04:20

Witam ale nie bardzo rozumiem, o co chozdi z tym trzecim.

Pozdrawiam serdecznie.

zaloguj się by móc komentować

slepamanka @maciej-cielecki 4 czerwca 2017 22:35
5 czerwca 2017 04:25

Dziękuję bardzo za informacje dodatkowe, wyjasniające szczegóły kto jest kim. Niemniej jednak ci wszyscy przywódcy, których Pan wymienił, do końca nigdy nie byli zidentyfikowani, toteż nie wiemy czy są te wspomniane postacie wymyślone na użytek odegrania pewnych zadań, jakie stawiaja przez nimi służby specjalne zainteresowanych państw, tak jak było w przypadku Carlosa.

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @slepamanka 5 czerwca 2017 04:19
5 czerwca 2017 05:52

A my biedne żuczki mamy wierzyć w Pana pozyskane jak rozumiem drogą wywiadowczą, źrudła, czy może po prostu jakoś Pan je udostępni, żebyśmy sobie mogli zobaczyć?

Czy na każde podważenie jakiejkolwiek informacji otrzymamy taką odpowiedź?

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @slepamanka 5 czerwca 2017 04:25
5 czerwca 2017 11:49

Życie Zawahiriego w przeciwieństwie do Baghdadiego jest bardzo dobrze opisane, podobnie jak jego kariera. Nie ważne czy jest figurantem czy autonomicznym bytem, ale jednak reprezentuje inną część terroryzmu co jest istotne dla rozgrywki. Abu Musab az-Zarkawi to też powszechnie znana postać. Ja wiem, że my nie wiemy wielu rzeczy, ale nie możemy też popadać w drugą skrajność czyli mieszać fakty i zasłaniać to grą wywiadów. Nie wiadomo kiedy, jak i czy w ogóle zginął Bin Laden, ale nie możemy od razu odmawiać mu bytności historycznej.

zaloguj się by móc komentować

slepamanka @slepamanka
5 czerwca 2017 14:16

Ja im nie odmawiam bytności historycznej, jaka stworzyły im wywiady do swoich własnych celów. W tak poważnych sprawach jak terroryzm, podstawia się społeczeństwom różne dziwne postacie, usłużni dziennikarze związani z wywiadami piszą im życiorysy na zamówienie, by te postaci były jak najbardziej autentyczne, by można było zwalic później na kogoś odpowiedzialność za mokrą robotę.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @slepamanka 5 czerwca 2017 04:20
5 czerwca 2017 18:10

To poprawka literówki w poprzednim komentarzu. System forum zamiast właściwego, wewnętrznęgo linku do autora komentarza wstawił link do Autorki notki. Przepraszam za zamieszanie.

 

Chciałbym spytać, co Pani sądzi o halsującym ostro na wiatr Comeyu. Ostatnio wielokrotnie zignorowano stanowcze zarządzenie Kongresu USA, by FBI udostępniło kongresmanom notatki Comeya. Stanowczość nic nie pomogła: Kongres i Senat nadal przewracają się o własne nogi w ciemnościach a FBI rechocze radośnie, zatrzymując materiał dowodowy. Tak, jakby już tam ustanowiono państwo w państwie.

 

Na dodatek, Comey żył wymyślonym życiem, jak wiemy od niedawna. Pozakładał heretycko nazwające się skrzynki społecznościowe, przez które szła propaganda i rekrutacja do Urzędu. To jest już graniczny przypadek politykowania z wykorzystaniem infrastruktury internetu do równoległego prowadzenia "nieformalnego FBI", obok tego prawowitego.

 

LINKI:

http://www.christianitytoday.com/ct/2017/may-web-only/theology-of-james-comey-fbi-niebuhr-trump.html

http://www.newyorker.com/culture/cultural-comment/a-few-theories-about-why-james-comey-might-call-himself-reinhold-niebuhr-on-twitter/

 

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @slepamanka 5 czerwca 2017 14:16
5 czerwca 2017 22:33

Powtarzam jeszcze raz. Nie można nieścisłości zasłaniać tworzeniem narracji o domniemanych stworzonych życiorysach. Bo zaraz zaczniemy mówić, że Lech Wałęsa jako kreatura służb nie urodził się tak naprawdę na Kujawach tylko w Moskwie, a Zyzak jak pisał jego biografię to zmyślił tych wszystkich ludzi, którzy opowiadali młodości ex-prezydenta. Taki tok rozumowania znosi nas na manowce, mimo że jest uwodzicielski i jest faktem że służby tak robią. Ale reagując tak na to, że ktoś wytknie nam błąd, stajemy się jak Alex Jones. Zawahiri był bardzo zdolnym dżihadystą zanim wszedł w orbitę wpływów CIA, był zamieszany w zamach na Sadata w 1981 roku. Nie trzeba było mu wymyślać życiorysu, wystarczyło go zwerbować. Tutaj film z młodym Zawahirim siedzącym w więzieniu.

https://www.youtube.com/watch?v=sV4Bic32Rdg

zaloguj się by móc komentować

slepamanka @A-Tem 5 czerwca 2017 18:10
6 czerwca 2017 03:42

Comey prowadził politykę zgodnie ze wskazówkami "deep state". Ale od początku. Wiedział że Trump ma olbrzymia przewagę nad Clinton w głosach elektorskich, więc chciał się zasłużyć dla nowego prezydenta. Stąd rozpoczęte śledztwo przeciwko Clinton, które nagle zostało zatrzymane. Po zwycięstwie Trumpa, wiedział że nie ma szans na zatrzymanie urzędu szefa FBI, więc związał się trwale z "deep state", przygotowując haki które miały posłużyć do zdjęcia Trumpa z urzędu. Trump wzywał do na rozmowy, mamiąc go obietnicą pozostawienia go na urzędzie, by mieć go przy sobie, przeciwko jego przeciwnikom.

Uważam że sprawa notatek Comeya jest mocno przereklamowana. Kongres jeśliby tylko chciał zdobyć notatki Comeya, dostałby je natychmiast do wykorzystania do odsunięcia Trumpa z urzędu. Widocznie niczego w nich nie było wartościowego na Trumpa, więc sprawa rozeszła sie już w zasadzie po przysłowiowych kościach. Proszę pamiętać że republikanie maja większą ochote obalić Trumpa niż demokraci.

Natomiast w branży policyjno-wywiadowczej każda metoda jest dobra do werbowania agentury, więc to co robił Comey, nie jest niczym zaskakującym.

Pozdrawiam serdecznie.

 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @A-Tem 4 czerwca 2017 21:07
12 czerwca 2017 12:36

Znaczy że to są ludzie którzy posługują się konserwatywną retoryką, czy to są konserwatyści... Kolega rozumie o co pytam? To określenie w zasadzie rozmywa odpowiedzialność i sieje zamieszanie (sztuczny podział) równie dobrze można tu użyć określenia reptalianie itp (czy jak tam się "to coś" nazywa).  

Jak rozumiem za tym planem "neokonów" stoją konkretni ludzie, a że elity Rosji (dla której jest to baaardzo charakterystyczna retoryka) i innych krajów czasem z nimi współpracują w dzieleniu "rynków" to znaczy że wszyscy teoretycznie są tymi "neokonami", czy tylko ci  których Moskwa tak nazwie?

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @slepamanka 5 czerwca 2017 14:16
12 czerwca 2017 12:42

Otóż to... Jakoś zawsze tak "dziwnie" się składa że te wszystkie życiorysy jedyne czemu służą to imperializmom "państw poważnych" i to niezależnie od tego czy są to państwa "wschodu" czy "zachodu"... Na koniec wszyscy zakładają sobie na zdewatowanym terenie własne kompanie handlowe i drenują równo lokalsów... Jedni dla "demokracji i wolności" a drudzy  dla "powszechnej równości" i oczywiście dla zachowania "równowagi"

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować